163. [PRZEDPREMIEROWO] "Harry i Meghan. Chcemy być wolni" Omid Scobie, Carolyn Durand
Dziś kilka słów o książce, która mnie zainteresowała, od kiedy po raz pierwszy on niej usłyszałam. Jak wiecie, interesuję się brytyjską rodziną królewską, chętnie więc czytam książki na ten temat. Nie mogłam więc nie sięgnąć po publikację będącą nieautoryzowaną (chociaż autorzy twierdzą, że skonsultowaną z bohaterami) biografię księcia Harrego i jego małżonki, Meghan. Zapraszam na recenzję jutrzejszej premiery książkowej :).
"Harry i Meghan. Chcemy być wolni" to biografia jednej z najciekawszych i najbardziej znanych par na świecie. Przytacza nie tylko kulisy związku Harrego i Meghan, takie jak moment ich poznania, czy rozwój ich relacji, ale także różne obawy z tym związane, mniejsze i większe problemy, jak również wspólne zainteresowania, działania, radości i ciekawe wydarzenia z ich życia. O części z tych rzeczy gdzieś czytałam albo słyszałam, ale sporo z opowiedzianych przez autorów historii i szczegółów to dla mnie nowość.
Ta książka daje nam możliwość podejrzeć życie ceniących sobie prywatność Sussexów, ale zarazem nie jest tabloidowa w swoim wydźwięku. Autorom nie chodzi o to, żeby wywlec na światło dzienne jakieś skandaliczne historie, ale raczej żeby w miarę dokładnie opowiedzieć o tym co doprowadziło do tzw. "Megxitu", czyli wycofania się księcia Harrego i księżnej Meghan z życia brytyjskiej rodziny królewskiej jako jej członkowie-seniorzy i rozpoczęcia życia niejako niezależnie, na dodatek w innym kraju.
Czytając tę książkę, widzimy więc w jaki sposób prasa i ogólnie media dręczyły Meghan jeszcze przed małżeństwem z Harrym, w jaki sposób cały świat na nich patrzył i czekał na choćby małe potknięcie księżnej, jak wszyscy ich oceniali, nie znając ich wcale i nie zwracając uwagi na to, co powinno być najważniejsze, a więc na ich pracę w różnych fundacjach, na wsparcie dla najbardziej potrzebujących. Z tej książki wyłania się obraz mediów jako krwiożerczych bestii szukających sensacji i rozgłaszających nieprawdę i właściwie trudno się temu dziwić, widząc choćby nagłówki gazet informujące na przykład o rzekomych kłótniach księżnej Meghan i księżnej Kate. Sporo uwagi autorzy poświęcają także rodzinom tej pary i ich roli w tym związku, wsparciu jakie Sussexowie otrzymywali od najbliższych, ale też ciosom, jakich doświadczyli przez zdrady osób, którym ufali. I chyba te nielojalności i sprzedawanie prywatnych historii prasie przez bliskie Meghan osoby, bolały i bolą ich najbardziej, czemu trudno się zresztą dziwić.
Powiedziałabym, że ta publikacja to raczej swego rodzaju laurka
wystawiona księciu i księżnej, choć niewątpliwie bardzo rozbudowana. Autorzy bowiem starają się pokazywać ich w jak najlepszym świetle, dementując różne plotki i nie zapominając o cytowaniu wypowiedzi najbliższych i przyjaciół książęcej pary, współpracowników, a także osób, które w jakimś momencie się z nimi zetknęły. Sami również dodają coś od siebie, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami i różnymi historiami z pierwszej ręki, bowiem jako królewscy korespondenci często byli bardzo blisko tej słynnej pary, choćby w czasie ich zagranicznych podróży.
O ile pod względem treści to bardzo ciekawa i wiele wyjaśniająca książka, to niestety jej forma nieco kuleje, przez co czytanie jej nie zawsze było lekkie czy płynne. Całość jest napisana dość chaotycznie, przez co czasami gubiłam sens i musiałam się wracać, a do tego autorzy
w swojej relacji dotyczącej związku Meghan i Harrego bardzo często przeskakują z tematu na temat w sposób nielogiczny, przez co kolejne
akapity właściwie się ze sobą nie łączą. Niestety, w tej opowieści jest też trochę niepotrzebnych
dygresji, które być może miały nadać tej książce
prawdziwości, czy ją rozbudować, ale okazały się męczące i czasem nudne. Naprawdę nie było potrzeby przytaczania krótkiego życiorysu fryzjera Meghan czy właściciela restauracji, do której książęca para swego czasu chętnie chodziła.
Najbardziej jednak rzucały mi się w oczy błędy stylistyczne, liczne powtórzenia i pewnego toporność w budowaniu zdań. Przykładowo, w książce pojawiło się takie zdanie: "Meghan niemal natychmiast podzieliła się
wieściami o kwitnącym romansie z mamą". Czy bardziej poprawnie nie byłoby: "Meghan niemal natychmiast podzieliła się z mamą wieściami o kwitnącym romansie"? Podobnie z powtórzeniami - w jednym krótkim akapicie naliczyłam chyba pięciokrotnego powtórzenia imienia księżnej. A można było to zastąpić jakimś synonimem. I to jest moje największe rozczarowanie w tej publikacji - sporo błędów, których można było uniknąć.
Nie wiem skąd takie niedociągnięcia w tej książce. Chaos w narracji i pewna nieskładność w budowaniu zdań to najprawdopodobniej kwestia autorów, co też mnie nieco dziwi, patrząc na to, że na co dzień utrzymują się z pisania. Jednak błędy stylistyczne i liczne powtórzenia to już niewątpliwie pomyłki wydawnicze, co dziwi jeszcze bardziej, bowiem przy tej książce pracowało aż dwoje tłumaczy, dwóje korektorów i jedna redaktorka. Początkowo myślałam, że te niedociągnięcia to dlatego, że mam egzemplarz przed korektą, ale nie, to już ostateczna wersja.
Nie żałuję, że przeczytałam tę książkę, dowiedziałam się z niej bowiem wielu interesujących rzeczy, ale też zrozumiałam nieco książęcą parę. Muszę przyznać, że po tej lekturze współczuję im o wiele bardziej, bo widzę z jak wielkim hejtem Harry i Meghan musieli się zmierzyć i jak bardzo chcieli być od tego wolni. I cieszę się, że tę wolność odnaleźli i mogli się choć trochę ukryć przed wścibskimi spojrzeniami natrętnych dziennikarzy i hejterów.
Ta książka jest naprawdę warta przeczytania, choćby po to, żeby właśnie dowiedzieć się czegoś więcej o tej ciekawej książęcej parze, żeby wczuć się w ich położenie, ale też żeby zobaczyć jak wielki wpływ ma opinia publiczna i media, jak mogą kreować, ale i niszczyć wizerunek człowieka i jego życie. Żałuję tylko, że trochę za mało uwagi poświęcono warstwie formalnej tej publikacji, bo przez wspomniane wyżej niedociągnięcia w tej kwestii, trochę traci się płynność lektury. Niemniej polecam tę książkę, nie tylko fanom Harrego i Meghan, ale też osobom nieco sceptycznym w stosunku do tej pary. Otwiera ona oczy na wiele zagadnień.
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Znak
Lubię dowiadywać się nowych rzeczy o członkach rodziny królewskiej, więc to zdecydowanie książka dla mnie. ��
OdpowiedzUsuńSuper, mam nadzieję, że będziesz zadowolona z tej lektury ;)
UsuńMam tę książkę, ale póki co nie planuję jej czytać. Dla osób zainteresowanych życiem tych osób to na pewno nie lada gratka.
OdpowiedzUsuńDokładnie, dla fanów rodziny królewskiej to must have ;)
UsuńKsiążka, która pokazuje wiecej niz to co widzimy w kolorowej prasie i inernecie
OdpowiedzUsuńZgadza się. I prostuje niektóre fake newsy :)
UsuńNie do końca śledzę historie królewskich rodów, ale akurat ta para zawsze sprytnie przykuwała moją uwagę. Z chęcią bym sięgnęła i przeczytała, zwłaszcza że książka otwiera oczy na wiele zagadnień, jak piszesz w recenzji. Wielka szkoda, że pojawiły się błędy - jeśli w grę wchodzi znane wydawnictwo i cała ekipa tłumaczeniowo-korygująca, to wstyd, że nie zauważono tych kwiatków. Myślę, że w niedalekiej przyszłości przeczytam. :)
OdpowiedzUsuńKsiążę Harry i księżna Meghan są najbardziej popularną książęcą parą, ale też chyba najciekawszą, więc nie dziwię się, że przyciągnęli i Twoją uwagę.
UsuńWłaśnie też bardzo, bardzo żałuję, że pod względem formy było tu trochę uchybień. Może wybaczyłabym to jakiemuś małemu wydawnictwu, ale Znak to chyba jeden z największych polskich wydawców, więc takie błędy są nie do przyjęcia...
Szkoda, że tyle błędów jest w tej książce. Sama nie planuję jej czytać.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Też żałuję, bo wielu z nich dało się uniknąć, gdyby ktoś się bardziej wczytał w tę książkę. W tej kwestii jestem zawiedziona.
UsuńNajwidoczniej nie wróżyli tej książce wielkich sukcesów i olali potrzebne korekty i redakcję. Może uznali, że właśnie książka ze skandali sprzeda się lepiej :P. Niestety często tak bywa, ludzie lubią czytać szokujące informacje, nie zawsze prawdziwe. Sam temat tej pary jakoś nigdy mnie specjalnie nie interesował. Nie wiem, więc czy sama sięgnę.
OdpowiedzUsuńMożliwe :). Chociaż w sumie to jedna z najpopularniejszych par książęcych, można by się spodziewać, że jednak znajdą się osoby chcące dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat.
UsuńNa ich miejscu też bym uciekła z monarchicznej rzeczywistości... to musi być przykre i smutne życie - ciagłe protokoły, zasady, zachowania wymuszone, etykieta itd. i media...
OdpowiedzUsuńChyba najgorsze były z tego wszystkiego media, chociaż sztywny protokół rodziny królewskiej również im nie pomagał.
UsuńTrochę szkoda, że książka chaotyczna.. ;/ Eh Harry to miał być moim mężem :D
OdpowiedzUsuńTeż żałuję, że to nieco chaotyczna książka, bo miała potencjał ;).
UsuńJa wolałam młodego Williama, dla mnie Harry był zbyt szalony XD
Huh, po tym wydawnictwie nie spodziewałabym się takich kwiatków! Tak jak Ty nie jestem wielbicielką chaosu, ale to jeszcze jakoś da się wyjaśnić, zaś błędy stylistyczne, powtórzenia?
OdpowiedzUsuńW ogóle ostatnio mam taką dosyć smutną refleksję, że coraz częściej o książce bezbłędnej myślę, że osiągnęła nie wiadomo jakie wyżyny sukcesu, a w sumie staranne wydanie powinno być standardem.
Co do fabuły, chyba na razie dam rodzinie królewskiej odpocząć. :D To bardzo ciekawy temat i w sumie rozumiem wiele decyzji Harry'ego i Meghan, ale jest też kilka, które są dla mnie całkowitą zagadką. Może jak trochę minie ten boom na oceny ich zachowania to wtedy z przyjemnością sięgnę po książkę. Przy okazji może wydawnictwo trochę ogarnie przynajmniej ebooka. ;)
Właśnie mnie to tym bardziej rozczarowało, że takie znane, duże wydawnictwo, a tak skopało sprawę redakcji i korekty.
UsuńDokładnie, chaos można wyjaśnić, bo być może taki jest styl autorów, ale te błędy to niestety bardzo biły po oczach. I były na dodatek naprawdę podstawowe, jak we wspomnianym przykładzie.
Też się łapię na tym, że często bywam zaskoczona jak nie widzę błędów w jakiejś książce. Jakby to nie było coś normalnego ;)
Rozumiem, jak nabierzesz chęci, to mimo wszystko polecam - to ciekawe spojrzenie na tę parę ;)
Mnie akurat średnio interesują klimaty brytyjskiej rodziny królewskiej, ale przyznam, że Harry i Meghan przyciągnęli moją uwagę, w dodatku dużo bardziej niż William i Kate; może właśnie dlatego, że podejmują nieszablonowe decyzje ;) Być może właśnie dlatego, że jest to teraz "nośny" temat, to wydawnictwo chciało tę książkę wydać jak najszybciej i dlatego dało za mało czasu na korektę? Możliwe, że po prostu robiono to "na szybko"...
OdpowiedzUsuńRozumiem. Oj tak, przez swoją odmienność od innych członków brytyjskiej rodziny królewskiej i niezależność, ta para wzbudza duże zainteresowanie ;)
UsuńMoże i masz rację, może chcieli jak najszybciej to wydać, żeby zdążyć na pierwszą rocznicę "Megxitu" XD. I wyszło jak wyszło ;)