334. Ułożyć sobie życie na nowo po stracie bliskiej osoby, czyli "Przecież mamy siebie" Natalia Sońska

Dziś przedstawiam Wam naprawdę krótką opinię o krótkiej, a treściwej książce, poruszającej trudne tematy w sposób bardzo subtelny i spokojny. Przecież mamy siebie to było moje drugie spotkanie z twórczością pani Natalii Sońskiej (o pierwszym pisałam TU) i okazało się całkiem udane. Zapraszam na kilka słów o tej powieści… 



Szymon i Maria to szczęśliwe małżeństwo oczekujące na narodziny pierwszego dziecka. Los jednak okazuje się okrutny – kobieta nagle umiera, a jej mąż zostaje z małą córeczką. Nie jest jednak sam, na pomoc przychodzą mu rodzice oraz Pola, najlepsza przyjaciółka jego zmarłej żony i zarazem jej siostra z wyboru. Młody wdowiec musi sobie poradzić z żałobą i spróbować ułożyć sobie życie na nowo, a to nie jest łatwe, zwłaszcza kiedy pojawiają się inne uczucia…

Przecież mamy siebie to taka spokojna obyczajówka, poruszająca trudne, ale życiowe tematy, jak strata bliskiej osoby i różne sposoby przeżywania żałoby, miłość przychodząca znienacka, czy przyjaźń, która jest podporą i fundamentem w trudach życia. Autorce udało się opowiedzieć historię Szymona, Marii, Poli i innych bohaterów z niezwykłą lekkością i delikatnością, w taki sposób, że w trakcie lektury nie odczuwa się przytłoczenia ogromem cierpienia postaci, ale można się wczuć w ich sytuację i im po prostu współczuć. 

I chociaż to jedna z tych opowieści, których zakończenie można przewidzieć, a i nie brak w niej też czasem odrobiny naiwności oraz nieco nielogicznych decyzji i zachowań bohaterów (zwłaszcza Poli), to jednak wciąga i porusza swoją subtelnością, spokojnym rozwijaniem się, ale też tą szczyptą nadziei, którą ze sobą niesie. Bo mimo zawirowań życiowych, mimo tragedii i dramatów, postacie tej książki mają siebie, mogą na kimś polegać, a czasem znaleźć w drugiej osobie nie tylko przyjaźń, ale coś więcej… 

Pani Sońska bardzo ładnie pisze o miłości, pokazując, że można kochać prawdziwie i mocno nie tylko raz w życiu, ale też że to uczucie ma różne odcienie. Trochę uwagi poświęca poczuciu lojalności, które czasem może być przesadnie pojmowane i stawać się przeszkodą do szczęścia. Opowiada też o budowaniu życia po stracie, układaniu sobie go na nowo, radzeniu sobie z cierpieniem, jednocześnie nie zapominając o osobie, która odeszła. 

Przecież mamy siebie to taka powieść, która w bardzo delikatny sposób porusza trudne tematy i serca czytelników. Ma w sobie nie tylko całą gamę emocji, wciąga i wzrusza, ale niesie też nadzieję i pokrzepienie, że życie nie kończy się wraz z utratą bliskiej osoby, a wsparcie innych może być początkiem czegoś nowego. Dość krótka książka, a jaka treściwa! Polecam zwłaszcza tym, którzy lubią spokojne, życiowe powieści obyczajowe. 

tytuł: Przecież mamy siebie
autor: Natalia Sońska
data wydania: 2 lipca 2025 r.
wydawca: Skarpa Warszawska
liczba stron: 336
kategoria: powieść obyczajowa

Recenzja we współpracy z Wydawnictwem

Komentarze

  1. Książka porusza trudny temat, ale ujęty z empatią i wrażliwością może naprawdę pomóc wielu osobom. Na pewno przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie zajrzeć do tej książki. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że jeszcze nie czytałam książek autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to chyba było drugie albo trzecie spotkanie z twórczością autorki, już nie pamiętam…

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz i każdy głos w dyskusji.