89. "Słowa oznaczają życie", czyli "PS Kocham cię na zawsze" Cecelia Ahern
Kiedy powiedziałam mojej siostrze, że niedługo pojawi się kontynuacja książki "PS Kocham cię" Cecelii Ahern, ona się zdziwiła i stwierdziła, że to bez sensu, bo co więcej można powiedzieć na ten temat. Spowodowało to, że zaczęłam się zastanawiać jaki zamysł autorka będzie miała na drugą część, w końcu pomysł z listami Gerry'ego, które miały poprowadzić Holly przez proces żałoby, był bardzo świeży i nietypowy, a zarazem był największą siłą tamtej historii, ale przecież został właściwie zamknięty, a i minęło trochę lat od wydarzeń z "PS Kocham cię". Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam, bo pani Ahern poradziła sobie genialnie z wymyśleniem kontynuacji i całego ciągu dalszego historii! Jesteście ciekawi jak? Zapraszam na moją opinię.
tytuł: "PS Kocham Cię na zawsze"
tytuł oryginału: "Postscript"
autor: Cecelia Ahern
tłumaczenie: Anna Krochmal
data wydania: 19 września 2019 r.
data polskiego wydania: 16 października 2019 r.
wydawca: Wydawnictwo Muza/Wydawnictwo Akurat
liczba stron: 448
kategoria: powieść obyczajowa/literatura irlandzka
uwagi:
*piękna okładka
*ciąg dalszy wydanej przed 15 laty "P.S. Kocham Cię"
tytuł: "PS Kocham Cię na zawsze"
tytuł oryginału: "Postscript"
autor: Cecelia Ahern
tłumaczenie: Anna Krochmal
data wydania: 19 września 2019 r.
data polskiego wydania: 16 października 2019 r.
wydawca: Wydawnictwo Muza/Wydawnictwo Akurat
liczba stron: 448
kategoria: powieść obyczajowa/literatura irlandzka
uwagi:
*piękna okładka
*ciąg dalszy wydanej przed 15 laty "P.S. Kocham Cię"
"Siedem lat temu Gerry pchnął mnie na ścieżkę nowej przygody i siedem lat później to, co zrobił, ma wpływ na moje obecne działania"
Minęło 7 lat od śmierci Gerry'ego, a 6 od momentu, kiedy Holly otrzymała jego ostatni list. Wydaje się, że wreszcie prowadzi ona uporządkowane życie, ma dobrą pracę, dogaduje się z przyjaciółmi, jest w związku. Jednakże jeden podcast, w czasie którego opowiedziała o listach swojego męża, dzięki którym mogła się uporać z żałobą, powoduje, że jej życie znów przewraca się do góry nogami... Czy Holly uda się odnaleźć siebie na nowo?
Bardzo podoba mi się to jak interesująco autorka pociągnęła w tej powieści ten jakże oryginalny wątek listów "pośmiertnych" Gerry'ego i tego, w jaki sposób może on wpłynąć na życie Holly i innych ludzi. Żeby za dużo nie spojlerować, napiszę tylko, że stał się on inspiracją dla grupy ciężko chorych osób, które postanowiły w podobny sposób pomóc swoim najbliższym w poradzeniu sobie z ich odejściem i utworzyły klub "PS Kocham Cię", a Holly poprosiły o pomoc. Autorka podeszła do tematyki choroby, żegnania się z życiem i śmierci w sposób delikatny, empatyczny, ale i też z nutką takiego ciepłego humoru, dzięki czemu te zmagania bohaterów drugoplanowych są i smutne i zabawne, są takim słodko-gorzkim miodem na nasze serca.
Również postać Holly została opisana w tej części historii w sposób wyjątkowo dopracowany pod względem psychologicznym. Z jednej strony widzimy bowiem jak bardzo ona dojrzała przez te kilka lat, jak zmieniło się jej życie, a z drugiej widać w jaki sposób ten klub "PS Kocham Cię" wpływa na nią i jej codzienność, jak bardzo zmienia jej patrzenie na świat, na bliskich, a wreszcie jaki naprawdę wpływ miały na nią listy Gerry'ego i jakie niespodzianki ją jeszcze czekają w przyszłości. W tej powieści pojawiają się również retrospekcje, a więc wspomnienia dotyczące jej wspólnego życia z Gerrym, dowiadujemy się więc nieco więcej o postaci jej zmarłego męża, przez co możemy lepiej zrozumieć całą ich historię.
"Chcemy mieć kontrolę nad naszą śmiercią, nad naszym pożegnaniem ze światem, a jeśli nie możemy jej mieć, możemy przynajmniej kontrolować, co zostawimy po sobie"
Jedyne co mnie w tej książce nieco rozczarowało, to fakt, że niektóre wątki tej powieści, konkretnie te dotyczące członków klubu "PS Kocham Cię" zostały potraktowane nieco pobieżnie, a część nie została wprost zakończona. Przywiązałam się do niektórych postaci, przez co takie pozostawienie ich wątków niedokończonych spowodowało, że czegoś mi zabrakło. Z jednej strony to rozumiem, bowiem główną bohaterką tej książki jest Holly, ale z drugiej pozostawia to mnie w poczuciu pewnego niedosytu.
Mimo to, uważam, że "PS Kocham Cię na zawsze" to idealny dodatek do pierwszej części, rozwijający nieco wątek listów, wyjaśniający niektóre kwestie, dodający nieco więcej informacji odnośnie życia Holly i Gerry'ego, ale jednocześnie jest to nowa historia, ze świeżym, równie interesującym pomysłem, z niektórymi nowymi bohaterami. Styl bardzo się poprawił autorce od czasów pierwszej części tej
historii, jest lekki, ale dosadny, poetycki w opisach i życiowy w
dialogach. To styl bardzo dobrej, poruszającej i wartościowej powieści obyczajowej.
Nie oczekiwałam tak emocjonalnej historii, pełnej smutku, żalu, niepokoju, radości, wzruszeń i wspomnień, a zarazem takiej pięknej i życiowej. Nie spodziewałam się, że moje mało skłonne do sentymentalności serce tak skruszeje pod wpływem tej opowieści. Nie sądziłam, że będę się śmiać i że łezka mi się zakręci w oku w czasie czytania tej lektury. Pani Ahern mnie zdecydowanie nie zawiodła tą książką, ale raczej dała mi to, czego nawet nie oczekiwałam po lekturze "PS Kocham Cię na zawsze".
Bardzo polecam Wam tę książkę jeśli znacie pierwszą część tej historii, albo chociaż film "P.S. Kocham Cię". Nie zawiedzie Was, będzie źródłem uśmiechu, wzruszeń i przemyśleń... Jeśli jednak nie znacie pierwszego tomu tej opowieści, to musicie to koniecznie nadrobić! ;)
Za możliwość przeczytania tej pięknej, poruszającej książki dziękuję Wydawnictwu MUZA.
P.S. Wiecie, że powstanie również film na podstawie tej książki z Hillary Swank w roli głównej? Ja się bardzo cieszę i nie mogę się doczekać tej adaptacji ;)
P.S. Wiecie, że powstanie również film na podstawie tej książki z Hillary Swank w roli głównej? Ja się bardzo cieszę i nie mogę się doczekać tej adaptacji ;)
Będę niebawem czytać. Jestem bardzo ciekawa tej kontynuacji.
OdpowiedzUsuńMyślę, że będziesz zachwycona ;)
UsuńHeh... co mogę powiedzieć - nie lubię twórczości tej autorki, nie podobała mi się pierwsza część, nie przypadł do gustu film... nie mój klimat. W takim razie sięganie po kontynuacje chyba nie ma sensu niemniej czekałam na kolejny wpis na Twoim blogu i nie zawiodłam się ;)
OdpowiedzUsuńWidzisz, są gusta i guściki ;). Ale nie będę Cię specjalnie zachęcać, bo skoro nie lubisz się z tą autorką, to szkoda Twojego czasu ;)
UsuńA czym są guściki? :D
UsuńTym samym co gusta ;)
UsuńTylko mniejsze? :)
UsuńDokładnie, takie małe gusta ;)
UsuńNiegroźne :D
UsuńCiekawe czy nakręcą film na podstawie tej powieści :)
W ostatnim akapicie wspomniałam o tym, że nakręcą ;)
UsuńJa to dzisiaj rzeczywiście nie ogarnięta xD Wczoraj to czytałam a dzisiaj głupie pytania zadaje :P Przepraszam :*
UsuńSpoko, jak wiesz, ja też mam dziś nieogarnięty dzień ;)
UsuńJa to boję się coś napisać xD
UsuńHaha każdemu się zdarzają takie "nieogary", spoko, nie masz co się przejmować :)
UsuńDziękuję... oby nigdy więcej :D
UsuńPamiętam jak czytałam pierwszą część i byłam bardzo poruszona. na pewno sięgnę też po kontynuację.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kontynuacja jest, moim zdaniem, nawet lepsza, więc myślę, że się nie zawiedziesz ;)
UsuńNie czytałam pierwszej części i nie planuję nadrabiać, jakoś nie ciągnie mnie do tej autorki :)
OdpowiedzUsuńRozumiem, nie każdy lubi ten styl, chociaż przyznam szczerze, że zauważyłam, że ta książka jest znacznie dojrzalsza niż poprzednie powieści autorki... Ale nie będę namawiać ;)
UsuńPierwsza część bardzo mi się podobała, więc tę również na pewno przeczytam. 😊
OdpowiedzUsuńNa pewno nie będziesz rozczarowana po tej lekturze ;)
UsuńNie czytałam pierwszej części i czytając recenzję drugiej trochę psuje sobie zabawę, ale co zrobić. W ogóle czytałam różne opinie o niej niemniej cieszę się, że kontynuacja nie zawiodła. Sama moze kiedyś nadrobię moje zaległości 😉.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
To prawda, opinie o tej autorce i o książce są różne. Ja, jako fanka twórczości pani Ahern być może trochę za bardzo ją chwalę, ale myślę, że osoby nie będące fanami, też mogłyby znaleźć tu coś dla siebie ;). Jeśli będziesz miała okazję kiedyś przeczytać, to polecam ;)
UsuńNie znam wcale tej serii ;)
OdpowiedzUsuńMoże źle to ujęłam, to nie seria, "PS Kocham Cię na zawsze" jest po prostu kontynuacją "PS Kocham Cię". Nie wiem czy będzie jeszcze jakaś część, ale myślę, że nie, bo zakończenie nie pozostawia czytelnika w zawieszeniu ;)
UsuńPowiem Ci, że nigdy nie spodziewałabym się kontynuacji tej historii. Po takim czasie. Przecierałam oczy ze zdziwienia, ale przypuszczałam, że będzie to naciągana kontynuacja. A Ty piszesz o niej w takich superlatywach. Chętnie ją poznam.
OdpowiedzUsuńJa również się nie spodziewałam. Ale autorka na serio dała radę i kontynuacja jej wyszła bardzo dobra, zdecydowanie nie naciągana ;).
UsuńMuszę najpierw nadrobić pierwszą część :)
OdpowiedzUsuńJak nadrobisz to polecam tę drugą ;)
UsuńNie czytałam pierwszej części, a jest ona na mojej liście książek, które chciałabym przeczytać, więc muszę w końcu po nią sięgnąć!
OdpowiedzUsuńPolecam obie, choć druga wydaje mi się lepsza ;)
UsuńNie planuję jej czytać - nie czytałam też poprzedniego tomu. Ogólnie to coś nie mogę się przekonać do twórczości autorki ;x
OdpowiedzUsuńwww.whothatgirl.pl
Rozumiem i nie będę zachęcać w takim razie ;)
UsuńKto by się spodziewał, że doczekamy się kontynuacji akurat tej książki :) A jednak uważam, że wyszło jej to na dobre :)
OdpowiedzUsuńOj tak, nie sądziłam, że taki dzień nastąpi ;). Ale zgadzam się z Tobą, wyszło to na dobre, bo ta kontynuacja jest jednocześnie ciekawym uzupełnieniem "PS Kocham Cię".
UsuńJa do tej pory widziałam tylko film, ale chętnie nadrobię zaległości i poznam obie części książek szczególnie, że druga ma się u mnie pojawić, dlatego cieszę się z Twojej pozytywnej opinii :)
OdpowiedzUsuńPowinnaś być zadowolona, obie książki są wzruszające, ale też na swój sposób zabawne, choć może nie są to arcydzieła, ale miło się je czyta ;)
UsuńW sumie podzielam zdanie Twojej siostry :P Na razie jakoś nie mam ochoty po nią sięgać, a pierwszy tom przyjemnie się czytało, choć był zbyt krótki :D
OdpowiedzUsuńMyślę, że gdybyś jednak miała chęć na tę książkę, to byś była miło zaskoczona tym, jak autorce fajnie udało się zrobić kontynuację ;)
UsuńJestem w trakcie lektury i co chwile się wzruszam ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na książkowe rozdanie:
http://znalezionewsrodwielu.blogspot.com/2019/10/ksiazkowe-rozdanie.html !
Bo to poruszająca lektura ;)
UsuńSzczerze powiedziawszy to ja nie czytałam nawet pierwszej części. Ale film oglądałam! :)
OdpowiedzUsuńTo jak oglądałaś film, to będziesz wiedziała o co chodzi w tej książce ;)
UsuńMuszę przeczytać! Ale najpierw zacznę od pierwszej części ;)
OdpowiedzUsuńTo jest bardzo dobra decyzja ;)
UsuńCzytałam pierwszą część i... Rzadko płaczę przy książkach, ale ta do takich wyjątków należała. ♥ Historia Holly i Gerry'ego bardzo mnie poruszyła, dotknęła mnie też prostota i bezpośredniość sposobu pisania Ahern. Muszę jednak przyznać, że biorąc pod uwagę sukces jaki ta książka odniosła, na widok drugiej części trochę się zaniepokoiłam. Wielu autorów ulega presji, nie koniecznie finansowej, ale proszą czytelnicy, czasami i wydawnictwo, i piszą kolejną część, która nigdy nie powinna powstać. Nie chciałabym, oj bardzo bym nie chciała zepsuć sobie historii PS Kocham Cię, ale czuję, że w końcu ulegnę i przeczytam tę książkę, zwłaszcza, że piszesz, że nie jest źle.
OdpowiedzUsuńInna rzecz, że o ile książka doprowadziła mnie do emocjonalnego sztormu, o tyle film akurat przyjęłam dosyć przeciętnie. :P
Ja też bardzo rzadko płaczę przy czytaniu i oglądaniu, ale właśnie przy "P.S. Kocham Cię" byłam wzruszona ;).
UsuńMnie również na początku trochę zaniepokoiła informacja o drugiej części, właśnie z tych powodów, o których wspominasz ;). Ale okazało się, że niepotrzebnie się bałam. Ta książka ma również spory ładunek emocjonalny, choć historia w niej opowiadana jest inna niż w pierwszej części. Ma oczywiście swoje wady, ale ogólnie stanowiła dobrą kontynuację...
Nie czytałam jeszcze tej książki :)
OdpowiedzUsuńW takim razie polecam ją jeśli lubisz takie klimaty ;)
Usuń