53. Świetny debiut literacki, czyli "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" Stuart Turton

Chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat wyjątkowo udanego debiutu literackiego, bestsellera ostatnich miesięcy. Chodzi o "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle", powieść, która mnie zaskoczyła, zainteresowała i zapewniła mi przez kilka dni świetną rozrywkę. Zachęcam do przeczytania moich zachwytów :)

tytuł: "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle"
tytuł oryginału: "The Seven Deaths of Evelyn Hardcastle"
autor: Stuart Turton
tłumaczenie: Łukasz Praski
data wydania: 8 lutego 2018 r.
data polskiego wydania: 27 lutego 2019 r. ; 15 maja 2019 r. (II wydanie)
wydawca: Wydawnictwo Albatros

Evelyn Hardcastle będzie umierać 8 razy, codziennie przez 8 dni o tej samej porze, w ten sam sposób, a pewien mężczyzna ma odkryć, kto jest odpowiedzialny za tę śmierć. Jeśli tego nie okryje przed końcem ósmego dnia, zostaną mu wymazane wspomnienia i historia zacznie się powtarzać od nowa. Brzmi ciekawie, prawda?

O tym właśnie opowiada powieść Stuarta Turtona pt. "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle". I trzeba przyznać, że pomysł na tę historię jest oryginalny, mamy tu bowiem niejako pętle czasową - jeden dzień powtarza się kilka razy, a główny bohater codziennie ma inną tożsamość, mimo iż zachowuje swoją świadomość i wspomnienia z wcześniejszych wcieleń... Ponadto, poza sprawą śmierci Evelyn i śledztwem naszego bohatera, przedstawianego jako Aiden Bishop, w tej powieści pojawia się jeszcze nieco wątków pobocznych, tajemnic z przeszłości i historii postaci drugoplanowych, które nie ustępują głównej intrydze.

"Był pan lekarzem. [...] Żaden z nich nie jest pańskim prawdziwym obliczem ani pańską prawdziwą osobowością. Tych został pan pozbawiony, kiedy wkroczył pan do Blackheath, i zostaną panu zwrócone dopiero wówczas, gdy opuści pan tę posiadłość"

Gra, w którą Aiden jest uwikłany dała autorowi duże pole do popisu. Powieść bowiem aż kipi od tajemnic i nieco dziwnych sytuacji, w których znajduje się główny bohater, a które to powodują, że jego śledztwo co chwila zmienia bieg i odkrywane są coraz to nowe historie. Również postacie drugoplanowe, powołane do życia przez pana Turtona, mimo iż są niejako bohaterami spektaklu odgrywanego codziennie i oglądanego przez Aidena, nie są płaskie, jednowymiarowe, jednoznaczne. Sam główny bohater jest z kolei najbardziej tajemniczą osobą z całej tej historii, nie wiemy o nim zbyt wiele, tak właściwie razem z nim okrywamy powoli jego prawdziwą tożsamość.


Z tego połączenia ciekawego pomysłu fabularnego z pełnokrwistymi bohaterami wyszła fascynująca historia, pełna tajemnic, nieco zagmatwana, ale w pozytywny sposób, klimatyczna, choć może nieco duszna, bo rozgrywa się w jednym miejscu, na terenie nieco zapuszczonej posiadłości Blackheath. W tej książce nie ma miejsca na nudę, mimo iż przeżywamy z bohaterem w kółko jeden dzień, to nie jest to nużące, lecz wręcz zaskakująco interesujące! Bohater w końcu przeżywa ten dzień w innych postaciach i choć zachowuje świadomość, to przejmuje też cechy osoby, którą w danej chwili jest, a my widzimy wydarzenia tego pamiętnego dnia śmierci Evelyn z różnych perspektyw .
"Twarz też jest maską, innego rodzaju, wie pan o tym lepiej niż inni"  
To wszystko powoduje, że czytelnik sam kombinuje, bawi się w domysły i razem z Aidenem próbuje rozwiązać kryminalną zagadkę. Dzięki temu czytanie tej historii jest wielką przyjemnością i wspaniałą rozrywką. Nie ma tu miejsca na nudne opisy, czy drętwe dialogi, a zamiast tego wartka akcja i odkrywanie prawdy o wydarzeniach z głównym bohaterem pozwalają wkręcić się w tę książkę. Dodatkowo są w niej elementy grozy, w postaci tajemniczego antagonisty oraz nieco fantastyki, bo w końcu sam pomysł z przeżywaniem jednego dnia kilka razy w różnych tożsamościach jest w gruncie rzeczy z tego gatunku.


"Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" to po prostu świetny przepis na kryminał w bardzo dobrym, dopracowanym wykonaniu. Mamy w nim wszystko co trzeba: dziwne miejsce akcji - starą, zaniedbaną posiadłość, plejadę nietypowych i barwnych bohaterów, choć może niekoniecznie pozytywnych, a i okazja do zbrodni jest idealna - bal zorganizowany rzekomo na cześć córki powracającej po latach zza granicy. Dodatkowo, gdzieś tam się przewija tragedia sprzed lat powiązana z postaciami występującymi w książce i oczywiście mamy sam wątek z pętlą czasową i sposób prowadzenia akcji, gdzie wraz z bohaterem jesteśmy nieco zdezorientowani i próbujemy rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci. To wszystko powoduje, że ta książka bardzo zbliża się do miana kryminału idealnego, a na pewno odkrycia roku...
"Gdy masz za mało informacji, jesteś ślepy, gdy za dużo, zostajesz oślepiony"
Trudno uwierzyć, że jest to debiut literacki. Misternie utkana, zaskakująca intryga, ciekawe postacie, bardzo dobry styl, interesujący klimat, a ponadto naprawdę świetnie zbudowane zakończenie, to wszystko skutkuje tym, że powieść czyta się jak dzieło doświadczonego pisarza, a nie pierwszą książkę autora. Widać w niej dbałość o szczegóły i przygotowanie autora do tej historii. To prawdziwa gratka dla fanów kryminałów i nie tylko! 


Recenzja powstała we współpracy z portalem Bookhunter.pl, któremu dziękuję za możliwość poznania tej świetnej książki. Dziękuję również Wydawnictwu Albatros.



********
Naprawdę polecam tę książkę! Ale mam jeszcze do Was jedno pytanie na dziś. Otóż zbliżają się moje urodziny (za kilkanaście dni) oraz pierwsze urodziny tegoż bloga (za niecały miesiąc). Z tej okazji chciałabym napisać specjalny wpis, coś dla Was, ale i dla siebie. I w związku z tym chciałabym zapytać Was, drodzy czytelnicy, o czym chcielibyście przeczytać? Macie jakieś specjalne życzenia? Będę wdzięczna za wszelkie komentarze ;).

Komentarze

  1. Kolejna dobra recenzja tej książki.
    Kolejna osoba która książkę poleca.
    Chyba trzeba przeczytać :)

    Jeśli chodzi o wpis to naprawdę na ten moment nie mam pomysłów. O czym byś nie napisała i czego nie napiszesz zawsze czytam z ogromną przyjemnością i wypatruje każdego wpisu. Piszesz w taki sposób, że czyta się Ciebie z przyjemnością i lekkością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę dobra książka ;). Koniecznie ją spróbuj, dawno nie czytałam czegoś tak pokręconego i zarazem fajnego ;).

      Dzięki za dobre słowo, chociaż spodziewałam się, że mi coś zaproponujesz ;)

      Usuń
    2. Nie Ty pierwsza zachęcasz... Musze zajrzeć :D

      Przepraszam, że Ciebie zawiodłam ale jakoś nie mam pomysłu :( Hm... a co powiedziałabyś na to aby napisać o tym jak rozpoczęła się Twoja przygoda z czytaniem, jak zrodziła się Twoja miłość do książek, jak się kształtowała i co ją kształtowało? I dlaczego postanowiłaś założyć bloga, pisac o ksiązkach? Wydaje mi się, ze to by pasowało na taki urodzinowy wpis ;)

      Usuń
    3. Dziękuję serdecznie, też myślałam właśnie o tym, żeby napisać trochę o sobie, o moje przygodzie z czytaniem i o blogu ;).

      Usuń
    4. Czyli nie byłam oryginalna ;P

      Usuń
    5. Czyli potwierdziłaś, że to, co mi tam w głowie siedzi, może być dobrym pomysłem ;)

      Usuń
    6. Jak najbardziej. Warto pomysły realizować :)

      Usuń
    7. Dziękuję, na Ciebie zawsze mogę liczyć ;)

      Usuń
    8. Nie ma za co. Przyjemność po mojej stronie :) Szanuję Ciebie jako bloggera i jeszcze coś ale to wiesz :*

      Usuń
  2. Mam tę książkę w planach na przyszłość. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię, gdy intryga jest dobrze skonstruowana. Jestem więc na tak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna powieść! Właśnie czytam i nie mogę przestać się zachwycać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Czytałam tę ksiązkę, ale miała twardą oprawę i deczko inną okładkę. Stąd w pierwszym momencie byłam nieco zdezorientowana, kiedy zobaczyłam Twoje zdjęcia. Książka jest rewelacyjna. Zgadzam się z Tobą całkowicie, że aż trudno uwierzyć, że to debiut. Dopracowana w szczegółach. Czekam na kolejne takie książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja mam drugie wydanie, stąd inna okładka. Ta pierwsza, czarna mi się chyba podobała nieco bardziej, ale i tak cieszę się, że mogłam poznać tę historię, bez względu na jej oprawę ;).

      Usuń
  6. Zaintrygował mnie bardzo opis. Uwielbiam kryminały, które potrafią zaskoczyć czytelnika. A coś mi się wydaje, że ten do takich właśnie należy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś się skuszę :)

    Może kiedyś się skuszę :)
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro udany debiut, to muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowała mnie ta książka :)
    Pozdrawiam,
    Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czytać debiuty. Z chęcią zapisuję tytuł i mam nadzieję, że uda mi się ją szybko zdobyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam do tej książki ;)

      Usuń
  11. Mam ją w czytelniczych planach:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz i każdy głos w dyskusji.