117. [PRZEDPREMIEROWO] Paryska kapsuła czasu, czyli "Po latach w Paryżu" Ella Carey
Dziś kilka słów o lekkiej i sympatycznej obyczajówce, książce z którą można miło spędzić czas. Dzięki uprzejmości wydawnictwa miałam okazję zapoznać się z nią przedpremierowo, w księgarniach pojawi się bowiem w ostatnim tygodniu lutego. Zapraszam na moją krótką recenzję.
tytuł: "Po latach w Paryżu"
tytuł oryginału: "Paris Time Capsule"
autor: Ella Carey
tłumaczenie: Agnieszka Barbara Ciepłowska
data wydania: 11. kwietnia 2014 r.
data polskiego wydania: 25. lutego 2020 r.
wydawca: Prószyński i S-ka
liczba stron: 384
kategoria: literatura obyczajowa/romans
uwagi:
*to pierwsza część Trylogii Paryskiej, pozostałe dwie są w planach wydawniczych

Cat Jordan to młoda Amerykanka, która pracuje jako fotograf i jest w szczęśliwym związku z bogatym i bardzo zapracowanym Christianem. Jej uporządkowane życie burzy jednak tajemnicza przesyłka z Francji - pięknie zapakowane pudełko zawierające stary klucz i list, z której Catherine dowiaduje się, że odziedziczyła spadek po zmarłej Isabelle de Florian. Dziewczyna nie przypomina sobie, żeby znała osobę o takim imieniu i nazwisku, więc zupełnie niespodziewanie dla samej siebie postanawia udać się do Francji w celu wyjaśnienia tej historii. Podróż do Paryża może być dla niej pretekstem do zmiany życia i odkrycia ciekawych tajemnic przeszłości...
Nie jest to historia odkrywcza, raczej powielająca schematy fabularne opowieści obyczajowo-romansowych, niemniej, napisana jest z dużą lekkością i dbałością o szczegóły. Czuć w niej też miłość autorki do Francji, widać ją szczególnie w opisie Paryża, ale i małych miasteczek na południu tego kraju, które możemy odwiedzać wraz z główną bohaterką.
Najciekawszym wątkiem tej powieści jest właśnie grzebanie w przeszłości i wspomniane francuskie podróże w celu rozwiązania zagadki tajemniczego apartamentu, który odziedziczyła Cat. W posłowiu autorka przyznała, że pomysł na ten motyw wzięła z prawdziwej historii, dodała do niej nieco fikcji i w ten sposób napisała całkiem interesującą opowieść poboczną. Żałuję, że nie skupiła się właśnie na tej historii, tylko zajęła się bardziej życiem Cat. Problematyka przeszłości, właścicielki apartamentu i paryskiej Belle Époque jest tu bowiem zarysowana w sposób całkiem atrakcyjny i gdyby autorka skupiła się na tej historii, wyszłoby coś ciekawego. Tymczasem, postawiła ona na wątek głównej bohaterki, który jest niestety do bólu powtarzalny.
Cat jest taką typową bohaterką książek dla kobiet - nie jest specjalnie inteligentna, raczej dość naiwna, tkwi w związku z mężczyzną, którego niby kocha, ale tak naprawdę jest z nim tylko dlatego, że daje on jej poczucie bezpieczeństwa, ugrzęzła w pracy, która nie daje jej satysfakcji i żyje sobie tak niby wygodnie, ale jednak nie do końca szczęśliwie. Ta niespodziewana wiadomość z dalekiego Paryża daje jej możliwość wyrwania się i zmiany życia, z czego może skorzystać, albo nie. I właściwie już od początku można się spodziewać jak zakończy się ta historia...
Powieść ta jest pierwszym tomem trylogii paryskiej i zastanawiam się, co dalej mogłaby nam przekazać autorka w tej tematyce, bowiem ta historia wygląda na mniej więcej zakończoną, albo przynajmniej domkniętą, bowiem zagadka tajemniczego apartamentu zostaje rozwikłana, a i wątek Cat też w pewnym sensie rozwiązuje się.
"Po latach w Paryżu" to książka jakich wiele, powieść niewyróżniająca się wśród innych powieści obyczajowych, bez żadnych fabularnych niespodzianek, czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Napisana jest lekko i przyjemnie, czyta się ją szybko, ale zarazem brak jej jakiegoś dynamizmu, czasem jest też nieco chaotyczna, a momentami nawet niekoniecznie logiczna. Nie jest to książka, którą będzie się długo pamiętać, raczej sympatyczna, niezobowiązująca lektura na urlop, czy ponure, zimowe wieczory.
Za możliwość przeczytania tej książki przedpremierowo dziękuję Wydawnictwu Prószyński S-ka oraz portalowi Bookhunter.pl, gdzie również znajdziecie moja recenzję.
Grzebanie w p rzeszłości? Lekka, przyjemna obyczajówka? Teraz potrzebuje takich książek :)
OdpowiedzUsuńSkoro potrzebujesz czegoś lekkiego i sympatycznego, to zdecydowanie sięgnij po tę książkę ;). Czyta się ją szybko i przyjemnie, a wątki dotyczące przeszłości są bardzo ciekawe. Polecam ;)
UsuńWiem, że Tobie mogę zaufać :) Z "iskierką.." miło spędziłam czas :)
UsuńCieszę się ;)
UsuńA ja się ciesże, że Ty się cieszysz ;) JUż wpisałam na listę - mam nadzieję, że dostanę w formie książki :)
UsuńU Ciebie chyba widze e-booka ;)
UsuńTak, ja czytałam tę książkę w formie ebooka. A wydana będzie dopiero 25. lutego ;)
UsuńO czyli trzeba czekać :)
UsuńAle już niedługo, raptem dwa tygodnie ;)
UsuńSzybko ;)
UsuńMam nadzieję, że będziesz miała okazję przeczytać ;)
UsuńAle co? Tę książkę? Przecież ją przeczytałam XD
UsuńChodziło mi o to ze nadarzy sie okazja do przeczytania kontynuacji :)
UsuńZresztą już sama namieszałam.... to przez tę pogodę.. przepraszam :*
UsuńRozumiem Cię, mnie też ta pogoda rozstraja ;)
UsuńSzkoda ż,e książka nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jkoś mnie do niej nie kusi. Przynajmniej na ten moment. 😊
OdpowiedzUsuńRozumiem, ale jak będziesz miała chęć na coś lekkiego i nieskomplikowanego, to polecam ;)
UsuńSzkoda, że powieść nie wyróżnia się niczym szczególnym.
OdpowiedzUsuńBywają i takie książki ;). Ogólnie nie jest zła, tylko po prostu mało oryginalna.
UsuńCzy generalnie szału nie ma? Obawiam się, że na takie książki nie mam teraz czasu. Ani ochoty.
OdpowiedzUsuńDokładnie, szału nie ma, więc rozumiem, że nie jesteś zainteresowana ;)
UsuńPowieść rzeczywiście wygląda na przewidywalną... Nie czytałam jej, ale pewnie bohaterka na końcu zostawiła faceta i rzuciła się w ramiona jakiegoś przystojnego paryżanina? Jeśli tak, to łatwo jest dopisać następne części! :D Np. w drugim tomie bohaterka będzie wiodła szczęśliwe, wypełnione nową, szaloną miłością życie, aż nagle przyleci jej były, chcąc ją odzyskać i będzie taki miłosny trójkąt. Ale ostatecznie do byłego nie wróci. W trzecim tomie zaś były bohaterki nagle zginie, a sama bohaterka zacznie się zastanawiać, czy dobrze zrobiła, wybierając paryżanina, zwłaszcza że jego matka/siostra/siostra cioteczna/była dziewczyna/przyjaciółka będzie chciała zniszczyć ten związek, a nowy chłopak, jak się okaże, jest człowiekiem i ma wady, np. rozrzuca skarpety po pokoju i nie odstawia naczyń do zlewu.
OdpowiedzUsuńZ tego co doczytałam potem na Goodreads, kolejne części kręcą się wokół Paryża i tego apartamentu, o którym wspomniałam i chyba już nie pojawi się tam Cat, więc może będzie lepiej ;). Akurat te francuskie wątki były bardzo ciekawe, może więc drugi i trzeci tom tej trylogii okażą się mniej przewidywalne...
UsuńAle widzę, że schematy fabularne powieści obyczajowych nie są Ci obce ;)
No nie wiem... Z jednej strony lubię książki z akcją w Paryżu, z drugiej strasznie się nudzę podczas czytania obyczajówek dla kobiet. :)
OdpowiedzUsuńSkoro nudzą Cię obyczajówki, to nie sięgaj po tę książkę - wątki miłosno-obyczajowe są tu znaczące, Paryż i ogólnie Francja stanowią tylko barwne tło przygód Cat.
UsuńNo nie wiem, może kiedyś przeczytam, ale jakoś bardzo mi nie zależy :)
OdpowiedzUsuńRozumiem i nie będę specjalnie zachęcać ;)
UsuńNa wieczór jeden, czy też dwa się przyda. Takie lekkie lektury też są potrzebne :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że tak ;). Mimo iż mnie ta książka niczym nie zaskoczyła, to miło z nią spędziłam czas ;)
UsuńAktualnie nie szukam takich książek. Skoro się niczym nie wyróżnia. Główna bohaterka jest typową postacią z takich książek. Kompletnie nic mnie nie zachęca, by po nią sięgnąć na ten moment.
OdpowiedzUsuńPozwolę sobie zapytać, czy widziałaś już nowe Małe kobietki? Pamiętam, że planowałaś je zobaczyć, ale z czasem różnie bywa.
Książki jak narkotyk
Rozumiem i nie będę specjalnie zachęcać, bo są lepsze książki obyczajowe ;).
UsuńNiestety, jeszcze nie widziałam, ale mam nadzieję, że mi się uda zobaczyć ten film, zanim go zdejmą z kin, bo słyszałam sporo dobrego na temat tej adaptacji. A Ty już widziałaś?
Tak, ale nie mam jeszcze odniesienia. Pewnie jeszcze raz obejrzę jak przeczytam książkę. Zapytałam, bo jestem ciekawa jak się ma nowa adaptacja do twojej ulubionej z 1994 roku.
UsuńKsiążki jak narkotyk
Nie wiem czy zdążę obejrzeć ten film, bo nie mam czasu, niestety :(. A bardzo bym chciała...
UsuńTo książka dla mnie, nawet jeśli nie jest odkrywcza. Lubię takie grzebanie w przeszłości :)
OdpowiedzUsuńW takim razie cieszę się, że Cię zainteresowała - to jest dobra książka, nawet jeśli przewidywalna ;)
UsuńNajczęściej czytam inną literaturę, a takie bohaterki jak Cat mnie zwykle irytują, ale to grzebanie w przeszłości mnie przekonało :) w wolnym czasie może skuszę się na tę książkę.
OdpowiedzUsuńCóż, mnie ona też lekko irytowała, ale książkę, jak widać, oceniam na plus ;). Cieszę się, że mimo wszystko Cię zainteresowałam ;)
UsuńNiby niczym się nie wyróżnia, jednak lekkość i dbałość o szczegóły to coś, co wydaje się idealne na jeden wieczór, gdy człowiek ma za dużo na głowie. Mimo wszystko - będę mieć na uwadze :)
OdpowiedzUsuńTak jak wspomniałam na końcu - to lekka i sympatyczna lektura na długie wieczory, czy na jakieś gorsze dni. Więc jak najbardziej polecam ;)
UsuńSzkoda, że taka mało wyróżniająca się ;)
OdpowiedzUsuńBywają i takie ;)
UsuńUwielbiam Francję i to byłaby idealna pozycja dla mnie. Dokładne opisy miejsc sprawiałyby mi wielką przyjemność, muszę ją przeczytać :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Cię zainteresowała ta książka ;)
UsuńMi czasem takie lekkie i niezobowiązujące książki są potrzebne, więc możliwe, że kiedyś wpadnie mi w ręce i ją przeczytam. ;)
OdpowiedzUsuńChyba każdemu są potrzebne, niektórym od czasu do czasu, innym częściej ;)
UsuńChwilowo sięgam po typowe kryminały, ale tytuł zapisuję na później :)
OdpowiedzUsuńTa książka może być dobra na chwilę przerwy między kryminałami ;)
UsuńMoże za jakiś czas, teraz mam inne tytuły upatrzone :P
OdpowiedzUsuńRozumiem ;)
UsuńRaczej nie sięgnę. Pomimo tego, że jest lekko napisana. Skoro nie zaskakuje, ani nie oferuje niczego odkrywczego, chyba powinnam ją ominąć. Tym bardziej, że wokół tyle ciekawych premier.
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię, bo rynek książki jest tak szeroki, że można znaleźć ciekawsze powieści... Ta nie jest zła, ale brak jej oryginalności ;)
Usuńco prawda zwykła i standardowa, ale dla osób, któe nie czytają w ogóle to i tak wydaje się dla mniedośc ciekawa, ale to pewnie dlatego że nie czytam za dużo ;)
OdpowiedzUsuńW takim razie może Ci się spodobać ta książka ;)
UsuńSkoro to pierwszy tom trylogii to poczekam na resztę i przeczytam hurtem :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię czytać serie hurtem ;)
UsuńChyba jednak się nie skuszę, bo jeśli już decyduję się na obyczajówkę to szukam właśnie łamiących schematy, nietypowych pozycji. :D No i ten brak logiki, mam z tym problem w obyczajówkach, w sensie kiedy czytam w tego typu książkach rzeczy nielogiczne to jakoś szczególnie mnie to drażni, nawet do końca nie wiem czemu aż tak. ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie ja też wolę jakieś nietypowe obyczajówki, czytałam już tyle książek z tego gatunku, że oczekuję czegoś, co mnie zaskoczy. A ta książka nie zaskakuje, więc nie będę Ci jej polecać ;)
Usuń