95. Pożegnanie z młodzieżowym love story, czyli "Zawsze i na zawsze" Jenny Han
Tydzień temu pisałam kilka słów na temat "P.S. Wciąż cię kocham", czyli drugiej części opowieści o Larze Jean, amerykańskiej nastolatce, która za sprawą kilku listów miłosnych wikła się w ciekawe przygody i zakochuje się z wzajemnością w przystojnym Peterze. Tymczasem dziś jest premiera ostatniego tomu tej historii, będącego podsumowaniem i zakończeniem przygody z naszymi zakochanymi nastolatkami. Zapraszam Was na moją opinię na temat "Zawsze i na zawsze" Jenny Han.
tytuł: "Zawsze i na zawsze"
tytuł oryginału: "Always and forever, Lara Jean"
autor: Jenny Han
tłumaczenie: Matylda Biernacka
data wydania: 2017 r.
data polskiego wydania: 13.11.2019 r.
wydawca: Wydawnictwo Kobiece
liczba stron: 376
kategoria: literatura młodzieżowa/YA
uwagi:
*to już ostatni tom, autorka na końcu o tym informuje ;).
Nadszedł czas na ostatni tom przygód Lary Jean. Od zakończenia poprzedniej części minął rok, nasza bohaterka jest już w ostatniej klasie, a jej związek z Peterem jest wciąż silny. Nadchodzi jednak czas zakończenia szkoły i podjęcia życiowych decyzji, takich jak wybór szkoły wyższej, do której będą uczęszczać już po wakacjach. Przed Larą Jean jest więc wiele do przemyślenia, ale może się też zdarzyć, że decyzje jakie podejmie, niekoniecznie uda się urzeczywistnić. Dodatkowo, jej ojciec wreszcie znalazł swoją drugą połowę, a jej związek z Peterem znów przechodzi próbę... Czy tym razem przetrwa?
Ta część serii podobała mi się najbardziej, może dlatego, że wątki związane ze studiami i wyborami ścieżki życia są mi bliskie, sama bowiem byłam kiedyś taka zdezorientowana jak bohaterowie tej książki. Interesujące było patrzenie, jak oni dorastają i próbują odnaleźć siebie, zdecydować kim będą w przyszłości, zachowując jednak cząstki przeszłości. Ciekawe były kolejne zawirowania w związku Lary Jean i Petera, tym razem mniej naciągane niż poprzednio, raczej bardzo życiowe i prawdziwe, tak, że czytelnik może wczuć się w ich sytuację i kibicować ich związkowi. Dla starszego czytelnika czytanie o tych perypetiach bohaterów może być też taką sentymentalną podróżą we własną przeszłość, w moment zakończenia szkoły, wyboru drogi życiowej etc.
Podobało mi się również, że główna bohaterka w tej części nieco dorosła i chociaż dalej była dość dziecinna jak na swój wiek, to nie było to takie denerwujące jak w poprzednich tomach. Lara Jean stała się bardziej asertywna, mniej słuchająca innych, podejmująca raczej decyzje za siebie i licząca się z konsekwencjami. Cieszę się, że wyzwoliła się nieco spod wpływu swojej okropnej starszej siostry, która nawiasem mówiąc, jest dla mnie postacią niekoniecznie pozytywną, chociaż teoretycznie ma być inaczej. Margot bowiem jest typem znienawidzonym przeze mnie: przemądrzała, wszystkowiedząca, niby światowa, rządząca, narzucająca swoje zdanie, zachowująca się momentami jak zazdrosna smarkula... Och, jak ja nie cierpiałam tej postaci i cieszę się, że już nie będę miała z nią do czynienia ;).
Przy czytaniu tej części szczególnie zwróciłam uwagę na "amerykańskość" całej opowieści. Oczywiście rzucało mi się to w oczy także przy poprzednich tomach, ale tu to było widoczne, szczególnie w wątkach związanych z balem na zakończenie szkoły, księgami absolwentów, czy wyjazdem na zakończenie liceum. U nas w Polsce nie jest to powszechne, nasze realia są nieco inne. Nie mamy raczej takich balów absolwentów, chyba, że jako taką okazję liczymy studniówkę, ale nie jest to chyba u nas impreza o tak wielkim znaczeniu jak w Stanach. Rzadko zdarzają się w naszych liceach księgi ze zdjęciami wszystkich osób z danego rocznika i z jakimiś mądrościami, a jeśli już to nie są one takie jak te amerykańskie, a już wspólne wyjazdy całego rocznika na plażę czy gdziekolwiek po zakończeniu szkoły to zdecydowanie prawdziwa rzadkość. Dlatego ciekawie mi się o tym czytało, bo chociaż sama liceum zakończyłam z wielką ulgą i nawet się nie oglądałam za siebie wychodząc z murów szkoły, to wszystkie te rzeczy opisane w książce to dla mnie nowości, w pewnym sensie interesujące pod względem kulturowym...
Ogólnie akcja tej książki toczy się lekko, jest przesłodko, uroczo, ale nie brakuje tym razem kilku mądrych chwil i momentów nieco dramatycznych, tak, że czyta się całość przyjemnie, szybko i bez zgrzytów. I chociaż mam kilka zastrzeżeń do tej powieści, zwłaszcza do nierozwiązanych kilku wątków, a kilku potraktowanych zbyt skrótowo, to przy odpowiednim nastawieniu, bardzo sympatycznie mi się ją czytało. Z "Zawsze i na zawsze", podobnie jak z poprzednimi tomami, można spędzić miło czas, zwłaszcza kiedy człowiek ma ochotę na niewymagającą, odprężającą lekturę po ciężkim dniu czy po innej, trudnej książce. Polecam ją szczególnie młodszym czytelnikom, którzy zapewne odnajdą swoje problemy w perypetiach głównych bohaterów i będą mogli się z nimi utożsamiać.
Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.
Książkę możecie nabyć w Empiku: https://www.empik.com/zawsze-i-na-zawsze-chlopcy-tom-3-han-jenny,p1234940265,ksiazka-p
Jest i romantycznie i dramatycznie, a to lubię. Taka mieszanka wywołuje we mnie wiele emocji.
OdpowiedzUsuńDramatów za dużo tu nie ma, ale jednak coś tam się znajdzie ;).
UsuńNie znam tej serii, ale może kiedyś to się zmieni. 😊
OdpowiedzUsuńTak jak wspomniałam, to dobre książki na odprężenie czy odstresowanie się, więc polecam ;)
UsuńWygląda na to, że ostatnia część jest najbardziej wartościowa - właśnie przez te życiowe wybory, przed którymi staje każdy młody człowiek. Tego po prostu nie da się uniknąć i może dzięki temu najłatwiej jest się utożsamiać z bohaterami.
OdpowiedzUsuńTo prawda, z nich trzech ta jest najbardziej wartościowa :)
UsuńNie znam tej serii i jak możesz się domyślić raczej to się nie zmieni xP
OdpowiedzUsuńTak się domyślałam ;)
UsuńDla mnie chyba byłoby za słodko ;P
UsuńZdecydowanie! ;)
UsuńMoże kiedy spadnie mu cukier będą ok ;D
UsuńMoże ;)
Usuń:)
UsuńNiestety nie moje klimaty! Zdecydowanie bardziej lubię książki motywacyjne, poradniki itp. Nie mam niestety czasu na rozrywkę oprócz leżenia przy Netflixie między 21 a 22:30 ale wtedy nie dałabym rady już ogarnąć co ja właściwie czytam. Pozdrawiam!^^
OdpowiedzUsuńPrzykro mi, że nie masz czasu na rozrywkę, ja ubolewam, że mam mało czasu na książki. Takie nasze życie... Pozdrawiam
UsuńCzytałam pierwszy tom, ale jakoś nie ciągnie mnie, żeby sięgnąć po kolejne.
OdpowiedzUsuńRozumiem i nie będę specjalnie zachęcać, są lepsze lektury ;)
UsuńWidzę, że ta książka pojawia się dosłownie wszędzie :P Ja ją na pewno przeczytam, ale pewnie za jakiś czas dopiero ;)
OdpowiedzUsuńWiesz, wczoraj miała premierę, to wszyscy recenzenci o niej pisali ;)
UsuńNie znam, nie czytałam, chociaż czasem lubię sięgać po młodzieżówki.
OdpowiedzUsuńSkoro lubisz młodzieżówki, to ta seria może Ci się spodobać ;)
UsuńSłyszałam o tych powieściach, ale jakoś do tej pory nie miałam czasu ich nadrobić. Jeszcze się zastanowię nad ich przeczytaniem, bo Twoja recenzja naprawdę polecająca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cieszę się, że Cię zachęciłam, to mogą być dobre książki na odpoczynek po trudniejszych lekturach ;)
UsuńNa ten moment nie czytałam poprzednich tomów, więc po ten tytuł nie szybko sięgnę.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Rozumiem ;)
UsuńPierwszy tom serii już do mnie idzie pocztą, więc niedługo przekonam się sama o co tyle hałasu :)
OdpowiedzUsuńCóż, nie są to książki szczególnie wartościowe, raczej przyjemne lektury na odstresowanie ;)
UsuńMłodzież już ze mnie żadna, ale lubię takie historia. Z tą mam taki problem, że nie czytałam jeszcze pierwszego tomu. Więc jeśli będę miała czytelniczy przestój, może się zdecyduję na całość. Czas pokaże.
OdpowiedzUsuńBardzo dobre podejście ;)
UsuńFilm oglądałam, ale książek nie czytałam i nie planuję też ich nadrabiać :)
OdpowiedzUsuńwww.whothatgirl.pl
Pamiętam i nie będę zachęcać ;)
UsuńNie jest to seria dla mnie 😉
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
subjektiv-buch.blogspot.com
Rozumiem i nie zachęcam ;)
UsuńNa razie tytuł odpuszczam, mam za dużo do nadrobienia ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem, sama mam wielkie stosy książek do nadrobienia ;)
UsuńNa razie nie mam jej w planach czytelniczych.
OdpowiedzUsuńRozumiem :)
UsuńLubię czasem poczytac takie lekkie książki i młodzieży czy też troszkę starszych młodych dorosłych :)
OdpowiedzUsuńTo w takim razie spodoba Ci się ta seria ;)
UsuńUwielbiam i dwie pierwsze części i film, także tę książkę koniecznie muszę przeczytać :)
OdpowiedzUsuńW takim razie nie będziesz zawiedziona zakończeniem tej serii ;)
UsuńBardzo możliwe, że dzięki stronie czytampierwszy.pl uda mi się przeczytać całą trylogię. Ale to się dopiero okaże :)
OdpowiedzUsuńSuper ;)
UsuńNo, popatrz! Ja na odwrót mam! Pierwsza część mi się bardzo podobała, a druga i trzecia już nie za bardzo... Może dlatego, że ja przesłodzone historie też lubię, a ty mniej?
OdpowiedzUsuńDla mnie najlepsza jest ostatnia część, ale właśnie tak jak zauważyłaś, to dlatego, że ja nie lubię słodkich historii ;)
Usuń